Wysyp
Wysyp kolczyków. Któregoś popołudnia poczułam wenę, natchnienie, inspirację… jak zwał tak zwał
i oto co powstało:
Do perełkowego oliwkowego kompletu powstanie chyba jeszcze bransoletka, bo mam ostatnią dużą perełkę, a skoro tak bogato będzie w uszach, to taki sam wisior na szyi nie będzie fajnie wyglądał. Chyba, że…? Pokręcimy, zobaczymy
Żeby nie wiem jak kombinować i wymyślać, to kolor starego złota naprawdę najlepiej pasuje do większości nagromadzonych przeze mnie koralików
i nie pomoże przymierzanie srebrnych szpilek i przekładek, ostateczny wybór jest tylko jeden
Komentarze
Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 17/02/2009 o godzinie 22:42
Bardzo mi miło, że się podoba
Muszę kiedyś policzyć te stosy kolczyków; ile faktycznie ich zrobiłam? I najważniejsze: zakładać i nosić




Komentarz od: agniechak
Dodany dnia 17/02/2009 o godzinie 21:01
Super biżuteria !!! Z taką kolekcją można się stroić cały miesiąc i się nie powtórzyć !!! Karmelku – jestem pod wrażeniem.