Serwetka bliźniaczka
Do kompletu z kremową serwetką zrobiłam czekoladową z Aidy 10. Miała być „taka sama”, ale żeby była, musiałam prosić o pożyczenie tej pierwszej… Tak to jest, jak robi się niby według schematu i wprowadza małe zmiany, albo eksperymentuje, bo „zobaczymy jak wyjdzie” i nie zapisuje tej radosnej twórczości.
Komentarze
Komentarz od: Patrycja
Dodany dnia 02/03/2010 o godzinie 17:25
Śliczne serwetki !!
Komentarz od: magnolia
Dodany dnia 02/03/2010 o godzinie 21:05
Karmelku sliczne serwetki fry,ja jakos wpadlam w druty po uszy i tak mi dobrze ze o fry zapomnialam tak na moment oczywiscie ![]()
pozdrowienia z prawie wiosennej alzacji ,magda
Komentarz od: agniechak
Dodany dnia 03/03/2010 o godzinie 12:54
O, spóźniłam się… A tu takie cudeńka !!! Piękne bliźniaczki
Baaaardzo mi się podobają !!!
Komentarz od: bean
Dodany dnia 03/03/2010 o godzinie 15:05
Super! Bliźniaczki – kropka w kropkę, tylko karnacja inna ![]()
Pozdrawiam gorąco, Beata.
Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 03/03/2010 o godzinie 21:17
Carla, I’m very happy that you like my works, thank you very much for visiting my blog
Patrycja, magnolia, agniechak, bean dziękuję Wam bardzo
magnolia, nic dziwnego, że wpadłaś po uszy skoro potrafisz takie piękne rzeczy wydziergać ![]()
bean, faktycznie karnacja inna




Komentarz od: Carla
Dodany dnia 02/03/2010 o godzinie 16:28
Beautiful tatting work!