3 stycznia 2009 (sobota), 12:52

Nadal frywolitki

Zrobiłam malutkie kolczyki z Aidy 10. Na przekór paskudnej pogodzie za oknem. Próbowałam dobrać różne bigle, ale ostatecznie wybrałam te, w kolorze starego złota, biel kwiatka ładnie od nich „odbija”, w srebrnych kwiatek był niewidoczny i taki jakiś mdły…

f_037_kolczyki

A tutaj wściekle błyszczący komplet: czerń i złoto. Nitka Altin Basak 50, bawełna z metalicznym oplotem. Okrrropnie się to robiło… najgorsze było zaciąganie kółeczek na tej nierównej nitce. Z ambitnego planu wysupłania pięknego, skopmlikowanego naszyjnika został tylko pleciony sznureczek z małą gwiazdką.

f_038_komplet

Komentarze

Komentarz od: anna
Dodany dnia 07/01/2009 o godzinie 21:04

Aniu, biżuterię robisz naprawdę śliczną i taką delikatną. I zwracasz uwagę na szczegóły (vide bigle). To wszysko tworzy piękną całość. :)

Komentarz od: anna
Dodany dnia 07/01/2009 o godzinie 21:08

Ups! Literówka poszła. ;)

Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 07/01/2009 o godzinie 23:29

Dziękuję Aniu! :)
staram się wręcz maniacko ;) ale jak to fajnie móc potem przeczytać Twój komentarz :)

Komentarz od: Zosia
Dodany dnia 12/01/2009 o godzinie 19:35

Karmelku !!!
Biżuteria Frywolna cudo , kolczyki z kwiatuszkiem są takie
bardzo wdzięczne – bardzo mi się podobają

Skomentuj





Comment Spam Protection by WP-SpamFree