17 lipca 2009 (piątek), 19:57

Miał być…

… naszyjnik bez pikotków. Na dowód mam poszarpaną próbkę, bo w trakcie pracy zerwała mi się Aida!!! Dwukrotnie!!!  Normalnie: dziergam, dziergam, zaciągam kółeczko i trach… nitka pękła. Albo naszyjnik ma pecha, albo podejrzanie słaba ta nitka jest, albo zaciągam „z siłą wodospadu”. No już sama nie wiem… Do tej pory uważałam ją za nitkę niezrywalno-niezniszczalną ( oprócz cięcia nożyczkami, wiadomo) a tu takie zaskoczonko… :(

probka

Szlag mnie trafił, więc wzięłam się za coś innego :)

Komentarze

Komentarz od: TattingChic
Dodany dnia 17/07/2009 o godzinie 20:11

That tatting looks so pretty with those cute little lady bugs. I like the beads in your rings, too. I don’t know if you can read English or not, but if you can I wanted to let you know that I’m having a giveaway! Be sure to come on over and join in!

Komentarz od: agniechak
Dodany dnia 18/07/2009 o godzinie 12:18

no proszę ! Nie było mnie 2 tygodnie a tu tyle nowosci !!! Naszyjnik ( ten ostatni )- prawdziwe cudo !!! Chyba sobie na nim tak wyrobiłaś siłę w paluszkach, że teraz Ci się Aida w rękach zrywa ;)
No i widzę piękne biedronki, i słonie – przepisowe – chodza sobie po zebrach, hihihihi :) :):) Widzę, że mimo sezonu ogórkowego – u Ciebie atrakcji nie brakuje :)

Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 19/07/2009 o godzinie 16:47

TattingChic
Thank you very much for visiting my blog :-) And I’m pleased that you like my works. Congratulations on your big success: 50000 visitors, that’s very impressive :-)
It is possible that entries on my blog will be also translated into English soon :-)

agniechak dziękuję :)
No nie wiem, nie wiem… zaczęłam drugi raz naszyjnik z Aidy 20 i znowu nitka pękła, wrrr…. chyba sie przerzucę na 10tkę

Skomentuj





Comment Spam Protection by WP-SpamFree