19 stycznia 2010 (wtorek), 15:28

Komplet serwetek

Taki serwetkowy komplet wydziergałam przez ostatni tydzień z kordonka Cable 5. Jak na mnie tempo wręcz kosmiczne… Fajnie się robiło te elementy, bo można zestawiać je w różny sposób i otrzymywać różne kształty. Jest to też świetne rozwiązanie, gdy nie znamy dokładnie wymiarów szafek i półek, na których serwetki będą leżeć ;)   To niespodzianka na Dzień Babci.

SZ_064_serwetki

Komentarze

Komentarz od: agniechak
Dodany dnia 19/01/2010 o godzinie 17:39

hejjj!!!
Piękny komplecik !!! Wyszedł rewelacyjnie ! Kosztował dużo pracy – samo chowanie nitek choćby… Myślę, że trud się opłacił, efekt końcowy jest zachwycający. Bardzo mi się podoba komplecik serwetkowy – aż chciałoby się być tą obdarowaną Babcią ;)

Komentarz od: Anna
Dodany dnia 19/01/2010 o godzinie 18:42

Ja chcę być Twoją babcią!!! :) ))

Komentarz od: Anna
Dodany dnia 19/01/2010 o godzinie 18:42

Che, che! Widzę, że agniechak wpadła już na ten pomysł. ;)

Komentarz od: bean
Dodany dnia 19/01/2010 o godzinie 22:57

O, kurczę, ale piękny prezent zrobiłaś dla Babci :D
I tylko tydzień Ci to zajęło? Brawo, brawo, brawo. Serwetki są prze-śli-czne!

Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 19/01/2010 o godzinie 22:58

Aga jeśli do chowania nitek używasz igieł samonawlekających to szybko idzie :) co innego gdybym każdą końcówką nitki musiała wycelować w igielne uszko… Sama jestem zadowolona z efektu, czyli jest ok :)

Agnieszka, Ania dziękuję Wam za pochwały, ale niestety rola Babci jest już obsadzona :)

Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 19/01/2010 o godzinie 23:00

bean dziękuję :) Dokładnie to 8 dni, ale zwijałam się jak w ukropie, żeby zdążyć :)

Komentarz od: woalka
Dodany dnia 20/01/2010 o godzinie 10:42

Faktycznie to kosmiczne tempo. A efekt naprawdę super!
Babcia z pewnością będzie wzruszona.
Swoją drogą tak sobie pomyślałam, że to małe odwróćenie ról, kiedy wnuczka babci daje robótkowe prezenty. Przynajmniej wbrew powszechnej opinii ;)

Komentarz od: skrzacik
Dodany dnia 20/01/2010 o godzinie 11:49

karmelek jak zwykle zbieram zuchwe z podlogi! czy mozna byc twoja przyszywana babcia, skoro rola babci jest juz obsadzona? :) )))

Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 21/01/2010 o godzinie 14:30

woalka, babcia faktycznie wzruszyła się bardzo…
No właśnie! Pokutuje pogląd, że dziergają tylko starsze panie na emeryturze, a tymczasem już kilka razy zdarzało mi się słyszeć, „…kiedyś to wszystko potrafiłam zrobić, ale dziś… ręce, oczy…. już nie te…” Więc to jednak różnie bywa…
Skrzaciku no pewnie, że możesz :) kiedyś padnę ze śmiechu od takich komentarzy, hihi…. :)

Komentarz od: skrzacik
Dodany dnia 21/01/2010 o godzinie 17:25

karmelku nie padaj, bo bede cie miec na sumieniu!

poglad ow juz chyba odchodzi do archiwum bo przeciez srednia wieku na spotkaniach krakowskich blaka sie kolo trzydziestki i z biegiem lat nie wzrasta.

utraty lub znacznego pogorszenia sie wzroku zanim dotrwam do emerytury boje sie najbardziej, tym bardziej, ze bryle juz nosze od dluzszego czasu. nie wyobrazam sobie zycia bez robotek i ksiazek.

Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 21/01/2010 o godzinie 23:08

Skrzaciku…. no jak to? „Średnia wieku na spotkaniach krakowskich błąka się kolo trzydziestki i z biegiem lat nie wzrasta” To co Wy tam pijecie??? Wodę życia, czy coś?
Żartuję, oczywiście ;)
Niestety, jako weteran-krótkowidz też obawiam się wszelkich zmian…

Komentarz od: skrzacik
Dodany dnia 22/01/2010 o godzinie 15:53

karmelku, srednia nam nie wzrasta bo coraz to ktos nowy, mlodszy sie pokazuje i to jest wlasnie woda na mlyn robotkowych maniakow :) )))

w taki razie wymienimy sie po jednym oku bom ja dalekowidz, i moze wtedy nam sie wyrowna jakosc widzenia? :) ))

Komentarz od: nitkowa_czarownica
Dodany dnia 22/01/2010 o godzinie 19:52

Piękny komplecik i na dodatek wykonany w tak zawrotnym tempie, no no… :) :) :)
Pozdrawiam :)

Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 23/01/2010 o godzinie 22:41

skrzaciku… eh… żeby tylko tak się dało…

nitkowa_czarownico dziękuje bardzo :) A coś mnie wywaliło ostatnio u Ciebie, jak chciałam się wpisać pod różowa serwetką :(

Komentarz od: Zygfryd
Dodany dnia 24/01/2010 o godzinie 12:42

Szkoda, że babcią nie jestem… Ładnie skomponowałaś i pięknie zrobiłaś te serwetki. Masz rację – koronki robione z motywów są najlepszym wyjściem, gdy komplet serwetek trzeba dostosować do konkretnych rozmiarów. Zrobiłem ich nieco, ale cóż – teraz opętały mnie serwetki reliefowe oraz nauka tajników koronek irlandzkich (oj, jak to zawiłe!). Pod Twoim wpływem odskoczę chyba nieco od bieżących zadań, by podczas robienia serwetki z motywów zażyć relaksu. Dziękuje.
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd

Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 26/01/2010 o godzinie 07:54

Dziękuje ślicznie :)

Skomentuj





Comment Spam Protection by WP-SpamFree