Kaskada falbanek…
… czyli szalik skończony. Druty proste nr 3, tasiemkowa włóczka „Salsa”. Przerabia się tylko oczka prawe przekręcone w odstępach około 4 cm. Z tego nieprzerobionego fragmentu zrobi się falbanka. Najprzyjemniej i najszybciej robiłam z trzeciego, ostatniego motka, jak już nabrałam trochę wprawy. I ten kolor! Szalik jest cudownie miękki, falbaniasty i taki…. hmmm… lejąco-ciężki. No sama nie wiem jak to opisać… A w miejscach najbardziej naciągniętych widać jasny odcień fioletu… jednym słowem: superczad!
Komentarze
Komentarz od: agniechak
Dodany dnia 17/11/2009 o godzinie 18:49
Re-we-la-cja !!! Wreszcie można podziwiać i modelkę-twórczynię ![]()
Szaliczek bardzo mi się podoba. Czy można sobie taki zamówić? Jestem pierwsza w kolejce
Jak nie po gotowy wyrób, to chociaż po instruktaż.
I na przyszłość – poproszę więcej takich fotek, z uśmiechniętą buzią !
Komentarz od: skrzacik
Dodany dnia 18/11/2009 o godzinie 14:50
swietnie wygladasz! szalik jest fajny, taki przestrzenny, puchaty. dobre te odcienie dla Ciebie.
w sobote jest spotkanie robotkowe, uda Ci sie urwac do Krakowa?
Komentarz od: Anna
Dodany dnia 19/11/2009 o godzinie 00:38
Proszę Pani! Jaka Pani elegancka!
Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 19/11/2009 o godzinie 11:21
Dziękuję Wam wszystkim ogromnie
skrzaciku > niestety nie
Aniu zdjęcie z głową „speszili for Ju”
Komentarz od: nitkowa_czarownica
Dodany dnia 22/11/2009 o godzinie 14:36
Fantastyczny szalik, po prostu rewelacyjny ![]()
Ja niestety nie umiem nic zrobić na drutach ![]()
Powiedz mi czy mogłabym sobie taki szaliczek wyczarować na szydełku?
Pozdrawiam serdecznie
Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 22/11/2009 o godzinie 17:33
Witaj! ![]()
Miło mi, ze szalik Ci się podoba ![]()
Niestety nie wiem czy to samo wyjdzie przerabiając szydełkiem tylko oczka ścisłe
powinno, ale nie ma gwarancji…Też chciałam zrobić go szydełkiem, ale po pierwszych 10 oczkach ( 1 rząd) stwierdziłam, że dam radę. Tej tasiemkowej włóczki nie trzeba przerabiać równo i dokładnie, wszystko i tak zginie w falbankach. Więc choć trzymałam druty jak dwa patyki i dziergałam poooowoooooluuutku udało się zrobić szalik. Może jednak spróbuj na drutach? ![]()
pozdrowienia
Komentarz od: nitkowa_czarownica
Dodany dnia 23/11/2009 o godzinie 18:01
Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź
a ja myślałam, że Ty śmigasz na drutach perfekcyjnie i aż mi ulżyło, że wcale nie trzeba specjalnych zdolności, żeby sobie taki szaliczek machnąć ![]()
Pozdrawiam cieplutko
Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 23/11/2009 o godzinie 23:02
Nie, nie… „żałośnie wolno”, albo „komicznie” to są dobre określenia mojego dziergania na drutach
Ale nie ukrywam, że marzy mi się takie perfekcyjne śmiganie
Komentarz od: Karolina
Dodany dnia 24/11/2009 o godzinie 11:24
Śliczny ten szaliczek!
Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 24/11/2009 o godzinie 18:17
Dzięki!




Komentarz od: bean
Dodany dnia 17/11/2009 o godzinie 16:38
Aniu, szaliczek wygląda cudnie!!! Jest naprawdę bardzo oryginalny , SUPER.
I Ty taka promienna…
Pozdrawiam cieplutko.