Jak makiem zasiał…
Cichutko na blogu, aż piszczy. Ale to dlatego, że
- nadal szydełkuję serwetkę i widać już koniec!
teraz zaczęłam wykańczanie ośmiu zewnętrznych łuków
- ciągle powstają nowe kolczyki, normalnie nie mogę przestać ich robić… Niby mam notatki z zapisanymi pomysłami, ale jak tylko rozłożę swój kramik, to nowe pomysły przychodzą mi do głowy i w efekcie nie realizuję tego co zaplanowałam…
- … niestety opóźnia to skończenie serwetki, wiadomo… Ale cierpliwości, na pewno ją pokażę
- brałam też udział w wymiance – niespodziance na forum u maranty i otrzymałam od jakiejś tajemniczej forumowiczki taki oto prezent – czekoladę, kartkę z życzeniami świątecznymi i piękny, ażurowy, wiosenny szal:
Komentarze
Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 03/04/2009 o godzinie 21:36
Szal jest piękny, fakt ![]()
Ale serweta też będzie piękna
to już widać




Komentarz od: Zosia
Dodany dnia 03/04/2009 o godzinie 08:22
Witaj Karmelku !!!!!
Bardzo piękny szal Ci się trafił ,sama bym taki chciała dostać
powodzenia Zosia
Ps” Często zaglądam na Twojego bloga ,jest czym oko nacieszyć
nie ukrywam że ciekawi mnie efekt końcowy ,serwety w róże