16 maja 2010 (niedziela), 19:02

Deszcz, deszcz, deszcz…

Lubię deszcz… Szum za oknem, ciepełko w domu i mocną herbatę. Do tego dobrą książkę lub robótkę… lubię deszcz… Ale do czasu…  I ten czas się właśnie skończył!!! Dawać mi tu słońce na scenę! Migiem, migiem!  ;)
Dla wszystkich, którzy chcą poprawić sobie humor – niezawodny, niezastąpiony kabaret Potem:

Komentarze

Komentarz od: agniechak
Dodany dnia 17/05/2010 o godzinie 07:55

U mnie też się zbliża moment, do którego lubię deszcz … Choć deszczowa pora jest idealna na robótki – mówię dość. Już mnie dosięga przygnębienie, chce mi się słońca ;) W końcu można przecież wygrzewać kości i robótkować, nie?

No i w czasie deszczu dzieci się nudzą … ;P Moje dają mi w skórę, bo jednak jakieś zajęcia jeszcze znajdują, hehehehe … A też chciałabym w oknie takiego królewicza … zamyślonego … romatycznego … ;)

Komentarz od: Anusiaczek
Dodany dnia 17/05/2010 o godzinie 12:41

Też mam dosyć deszczu!
Piękne zdjęcie Aniu :)

Komentarz od: magnolia
Dodany dnia 17/05/2010 o godzinie 14:40

deszczu to ja juz mam tez dosc ,owszem potrzebny byl ale taki leciutki wiosenny a nie taki ze leje u mnie juz drugi tydzien dzien w dzien i zimno 10st ochyda :( tez juz pragne tego SLONKA i to bardzo bo na tarasie by sie siadlo kosz z robotka wystawilo obok lezaka i by sie cos dziergalo ,frywolilo a moze i xxx tez by dalo sie wykonac a tak to tylko sterczacy parasol stoji i do tego moknie nawet motylek nie moze sobie spoczac na kwiatach bo paki maja pozamykane a co do krulewicza to piekna fotka a ja o takiej se pomarzyc moge moj rycerz juz wyrosniety na parapety nie siada :) no to chyba nie pozostaje nic innego jak zabawa w zaklinanie slonka :) ))))

Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 17/05/2010 o godzinie 23:34

Dziękuję :)

Wczoraj to było mi jeszcze do śmiechu, ale dziś już nie…. z powodzią nie ma żartów…

Skomentuj





Comment Spam Protection by WP-SpamFree