Bransoletki…
… czyli jak można wykorzystać koraliki, które okazały się nietrafionym zakupem, bo:
- są za duże i za ciężkie do zrobienia kolczyków,
- nie nadają się do wykorzystania w naszyjniku frywolitkowym z w/w względów,
- albo z trzech w paczuszce został jeden, samotny koralik…
Komentarze
Komentarz od: Zula
Dodany dnia 06/05/2010 o godzinie 22:34
Fajne bransoletki
Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 07/05/2010 o godzinie 11:14
Ale się cieszę, że się Wam podobają!
Komentarz od: nitkowa_czarownica
Dodany dnia 07/05/2010 o godzinie 17:59
fajniuteńkie, ślicznie wyglądają
Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 07/05/2010 o godzinie 19:17
Nitkowa-czarownico dziękuję
Komentarz od: Urtica
Dodany dnia 07/05/2010 o godzinie 23:16
Karmelku – obejrzałam wnikliwie Twój blog i potwierdzam, co pisałam na forum Maranty – jeszcze długo się muszę uczyc, zanim będę robic równie ładne rzeczy, jakie tu zobaczyłam. Twoje frywolitki są staranne – nie każdy takie robi. Jakie wypracowane serwetki! Mam oko na dokładną pracę – i tu taką widzę.
Pozdrawiam serdecznie.
Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 08/05/2010 o godzinie 18:46
Urtica, mogę tylko napisać: „Dziękuję” za te wszystkie miłe słowa
Komentarz od: nula
Dodany dnia 13/05/2010 o godzinie 08:59
o rany , ale super !!!!
aż mnie paluszki swędzą, żeby coś odgapić
Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 13/05/2010 o godzinie 14:52
Odgapiaj, odgapiaj
bransoletki bardzo fajnie się robi




Komentarz od: agniechak
Dodany dnia 06/05/2010 o godzinie 20:16
Hej
Już dawno mi tak szczęka nie opadła … Piękne są … Rzadko mi brakuje słów, ale tu mi właśnie brakło… Chowam sobie fotke do paska i bede podziwiac co chwilke:):):)