6 maja 2010 (czwartek), 19:06

Bransoletki…

… czyli jak można wykorzystać koraliki, które okazały się nietrafionym zakupem, bo:

  • są za duże i za ciężkie do zrobienia kolczyków,
  • nie nadają się do wykorzystania w naszyjniku frywolitkowym z w/w względów,
  • albo z trzech w paczuszce został jeden, samotny koralik…

Komentarze

Komentarz od: agniechak
Dodany dnia 06/05/2010 o godzinie 20:16

Hej :)
Już dawno mi tak szczęka nie opadła … Piękne są … Rzadko mi brakuje słów, ale tu mi właśnie brakło… Chowam sobie fotke do paska i bede podziwiac co chwilke:):):)

Komentarz od: Zula
Dodany dnia 06/05/2010 o godzinie 22:34

Fajne bransoletki :)

Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 07/05/2010 o godzinie 11:14

Ale się cieszę, że się Wam podobają! :)

Komentarz od: nitkowa_czarownica
Dodany dnia 07/05/2010 o godzinie 17:59

fajniuteńkie, ślicznie wyglądają :)

Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 07/05/2010 o godzinie 19:17

Nitkowa-czarownico dziękuję :)

Komentarz od: Urtica
Dodany dnia 07/05/2010 o godzinie 23:16

Karmelku – obejrzałam wnikliwie Twój blog i potwierdzam, co pisałam na forum Maranty – jeszcze długo się muszę uczyc, zanim będę robic równie ładne rzeczy, jakie tu zobaczyłam. Twoje frywolitki są staranne – nie każdy takie robi. Jakie wypracowane serwetki! Mam oko na dokładną pracę – i tu taką widzę.
Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 08/05/2010 o godzinie 18:46

Urtica, mogę tylko napisać: „Dziękuję” za te wszystkie miłe słowa :)

Komentarz od: nula
Dodany dnia 13/05/2010 o godzinie 08:59

o rany , ale super !!!!
aż mnie paluszki swędzą, żeby coś odgapić :)

Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 13/05/2010 o godzinie 14:52

Odgapiaj, odgapiaj :) bransoletki bardzo fajnie się robi :)

Skomentuj





Comment Spam Protection by WP-SpamFree