Bo nic mi nie wychodzi…
…oto dlaczego nie ma nowego wpisu
W szydełkowym wdzianku utknęłam na rękawach, prułam i wszywałam nową wersję już chyba z 7 razy! Zaczęłam naukę serwetek na 5 drutach, ale efekty są opłakane… Nowych frywolitek nie dziergam, bo obiecałam sobie, że koniec z 50 rozpoczętymi robótkami, z których (może!) ostatecznie wydziergam dwie… i tak to smutnie wygląda…
Ale, ale! Mam do pokazania zaległe zdjęcie ze spotkania robótkowego:
O rajuśku…. jak to miło spotkać się i pogadać z innymi „robótkomaniaczkami”. Można gadać w nieskończoność o robótkach, ściegach, włóczkach i kordonkach… Było super!!!
Komentarze
Komentarz od: Koroneczka
Dodany dnia 29/09/2009 o godzinie 19:01
O, ja! Ale macie fajnie oplątane nitkami ręce! Hi, hi! Bardzo fajnie to wygląda.
Komentarz od: bean
Dodany dnia 29/09/2009 o godzinie 23:50
Karmelku, nie bądź smutna – jak znam Ciebie to serwetki na drutach wychodzą Ci całkiem nieźle! Z rękawkami też sobie świetnie poradzisz, zobaczysz! ![]()
A na tych zdjęciach to faktycznie skupienie i plątanie niteczek ha, ha!
Świetnie było – nawet opanowałam ruch czółenkiem
, flipnięcie zajarzyłam dopiero w domku ![]()
Pozdrawiam gorąco.
Komentarz od: Karmelek
Dodany dnia 30/09/2009 o godzinie 21:30
woalko, tak, tak, to poznańskie spotkanie ![]()
Koroneczko, faktycznie, hihihi…. wszystkie dziewczyny supłają frywolitki
Dziękuję za wszystkie komentarze, odpiszę Ci zbiorczego maila ![]()
bean, chyba wywróżyłaś, wiesz?
wreszcie trafiłam z rękawem
uff…. no to teraz będzie już z górki
Komentarz od: bean
Dodany dnia 01/10/2009 o godzinie 13:49
Cytat:
„bean, chyba wywróżyłaś, wiesz?
wreszcie trafiłam z rękawem
”
A nie mówiłam – w końcu do 8 razy sztuka!




Komentarz od: woalka
Dodany dnia 29/09/2009 o godzinie 14:37
Dzię-ku-ję!
))
A to spotkanie, to Poznań, prawda?
Tym bardziej dziękuję