Archiwum miesiąca: Maj, 2010
24 maja 2010 (poniedziałek), 21:07
Najnowsza praca: serwetka z beżowej i cieniowanej brązowej Snehurki. Wygląda trochę pstrokato, ale musicie mi uwierzyć na słowo, że będzie dobrze wyglądać na swoim miejscu. W robienie zdjęcia bardzo zaangażował się Pan Asystent . Asystent najlepiej wie, gdzie i jak powinna leżeć fotografowana serwetka, ale jakby mama zapomniała, to chętnie pomoże i przytrzyma paluszkiem
Kategoria: Szydełko | Komentarze: 9
19 maja 2010 (środa), 18:55
Najsłodszy, najlepszy antydepresant. Według przepisu Anusiaczka.
Kategoria: Inne | Komentarze: 7
16 maja 2010 (niedziela), 19:02
Lubię deszcz… Szum za oknem, ciepełko w domu i mocną herbatę. Do tego dobrą książkę lub robótkę… lubię deszcz… Ale do czasu… I ten czas się właśnie skończył!!! Dawać mi tu słońce na scenę! Migiem, migiem! Dla wszystkich, którzy chcą poprawić sobie humor – niezawodny, niezastąpiony kabaret Potem:
Kategoria: Inne | Komentarze: 4
15 maja 2010 (sobota), 20:42
Wszyscy mają, mam i ja! Zakładkę frywolitkową. Z niteczki Stokrotka, bo zależało mi dokładnie na tych kolorach. Możliwe, że przy czółenkowaniu następnych zakładek wykorzystam Snehurkę i Aidę, ale to „kiedyś tam”. A oto ona, zakładka „Niezapominajka”: Teraz test użyteczności, czyli czy dobrze spełnia ona zadanie, do którego została stworzona. Hmm, hmm… co tu wybrać? Najlepiej [...]
Kategoria: Frywolitki | Komentarze: 11
12 maja 2010 (środa), 15:26
Z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku mogę pokazać udaną serwetkę. Środek według projektu pani Aleksandry Pawlak. Brzegowa koroneczka to moja radosna twórczość, bo chciałam, żeby powstał ażurowy, dziurawy „rząd” gdzieniegdzie wypełniony ósemkami, czyli kółkami znad łuków po prostu Serwetkę zrobiłam z Aidy 20 i jest płaska, idealnie płaska….
Kategoria: Frywolitki | Komentarze: 10
10 maja 2010 (poniedziałek), 23:30
… z bransoletek. Ale frywolitkowa serwetka „się kończy” i niedługo ją pokażę
Kategoria: Biżuteria | Komentarze: 4
6 maja 2010 (czwartek), 19:06
… czyli jak można wykorzystać koraliki, które okazały się nietrafionym zakupem, bo: są za duże i za ciężkie do zrobienia kolczyków, nie nadają się do wykorzystania w naszyjniku frywolitkowym z w/w względów, albo z trzech w paczuszce został jeden, samotny koralik…
Kategoria: Biżuteria | Komentarze: 9