Archiwum miesiąca: Marzec, 2010
21 marca 2010 (niedziela), 19:30
… wniwecz się obraca”. Znacie takie przysłowie? Moja dzisiejsza praca – fotografowanie etapów powstawania listka okazała się kompletnym niewypałem 10 zdjęć i do każdego opis słowny No nie tak to miało wyglądać! Z takich kursów nigdy nie mogłam załapać, jak zrobić listek, więc… będzie film Króciutki filmik, ale na temat, a nie wykład ze slajdami. [...]
Kategoria: Frywolitki | Komentarze: 10
20 marca 2010 (sobota), 15:21
Postaram się opisać wszystko od samych podstaw i jak najprościej. Frywolitkowy listek to forma utkana na 3 nitkach osnowy. „Krosna” do zrobienia listka na próbę można zrobić z kawałka tekturki. A potem zaczynamy tkać, czyli przekładamy czółenko wokół osnowy raz górą, a raz dołem, jak na prawdziwych krosnach tkackich i będzie to wyglądać mniej więcej [...]
Kategoria: Frywolitki | Komentarze: 8
15 marca 2010 (poniedziałek), 18:25
dorobione do czarnego kompletu. Długo trwało zanim zdecydowałam, czy robić dokładnie takie, jak naszyjnik i bransoletka, czy może starą, dobrą metodą – z dodatkiem szklanych koralików. Ponieważ nie mogłam podjąć decyzji, zrobiłam dwie pary Teraz jak już są gotowe obydwie, to bardziej podobają mi się te z perełką pośrodku Żeby odpocząć od czernideł nawinęłam na [...]
Kategoria: Frywolitki | Komentarze: 9
8 marca 2010 (poniedziałek), 20:04
… zrobiony do kompletu z czarną bransoletką. Czółenkowanie kwiatuszków było w porządku, ale listki… im bardziej się starałam i przykładałam, tym wychodziły bardziej koślawe Za to jak przestałam się przejmować (skoro już same krzywizny mi wyszły), to proszę bardzo, listeczek za listkiem prawie idealny Mówi się trudno i dzierga dalej. Od tego jest ręczna robota, [...]
Kategoria: Frywolitki | Komentarze: 15
4 marca 2010 (czwartek), 15:09
… bransoletka W ambitnych planach był też naszyjnik zrobiony tym wzorem, ale to może nie teraz, może później… kiedyś tam… albo w ogóle…
Kategoria: Frywolitki | Komentarze: 10
2 marca 2010 (wtorek), 15:02
Do kompletu z kremową serwetką zrobiłam czekoladową z Aidy 10. Miała być „taka sama”, ale żeby była, musiałam prosić o pożyczenie tej pierwszej… Tak to jest, jak robi się niby według schematu i wprowadza małe zmiany, albo eksperymentuje, bo „zobaczymy jak wyjdzie” i nie zapisuje tej radosnej twórczości.
Kategoria: Frywolitki | Komentarze: 6