„Zielono mi…”
…ale już spokojnie to nie Z nożem na gardle kończę szydełkową bluzeczkę, bo termin goni. Ale naszła mnie wena na zielone kolczyki i coś tam powstało. Jak zrobiłam zielone, takie świeże i wiosenne, to żal mi się zrobiło bzów, które już przekwitły – i dorobiłam jeszcze bladofioletowe kryształki
Kategoria: Biżuteria | Komentarze: 2


