27 stycznia 2012 (piątek), 15:25

Co się tyczy rozkręcania…

…włóczek, to każdy ma inaczej ;)

Dla niektórych to tylko dodatkowe zajęcie przy wieczornym oglądaniu TV, dla mnie to była mordęga. Zaczęło się od tego, że chciałam zieloną, melanżową włóczkę, ale nie grubaska, tylko cieniutką. Zakupiłam więc 1 motek Lanagold BD, przeznaczony właśnie na rozkręcenie, i ambitnie wzięłam się do roboty. Najpierw włóczkę trzeba było podzielić na dwa pasma: po dwie i trzy nitki. Jednocześnie trzeba je zwijać w nowe moteczki, pilnując przy tym wyjściowego motka. Najlepiej jest stać i swobodnie go puścić, żeby włóczka sama się rozwijała, a w motek wbić szydełko, żeby wisiał. Bo nic nam nie przyjdzie z motka, który leży bezwładnie na podłodze. Jak już mamy dwa nowe motki, to bierzemy ten mniejszy i całą operację powtarzamy od nowa. I otrzymujemy to:

Rozkręcanie włóczki

Nawet zaczęłam dziergać jakąś chustę, ale poległam, bo taka nitka na druty nr 4 wydawała mi się ZBYT cienka ;)  i masz babo zielony  placek! Ale to wszystko miało miejsce rok temu!

Teraz po rozdzieleniu brązowej resztki po czapce i wydzierganiu małej chusty muszę przyznać, że całkiem fajnie się ją dziergało :) . Więc coś jednak powstanie z tej zieleni :)

Kategoria: Druty | 1 komentarz

25 stycznia 2012 (środa), 19:04

Chusta eksperymentalna

Po zrobieniu zakręconej czapki zostało mi dokładnie 28 g włóczki. I co tu zrobić z taką malizną? Mitenki? Nie umiem… A może jakieś potrzebne coś? Hmmm… tylko co? Nic nie przychodziło mi do głowy. Ale, ale… przecież tą włóczkę można rozkręcić i uzyskać 5 małych moteczków. A 5 połączonych moteczków to już będzie 336 m włóczki. Tak też zrobiłam :)

Kolory włóczki przechodziły od ciemnego brązu to jasnego kremu, więc żeby przejścia były łagodne i plamy koloru jak największe, rozkręcone nitki połączyłam w ten sposób: brąz-krem, krem-brąz, brąz-krem… i tak do wyczerpania zasobów :) A z tego, co otrzymałam postanowiłam zrobić eksperymentalną chustę, idąc na żywioł i próbując wydziergać nowy wzorek. Udało się. Ta dam! Chusta gotowa:

Chusta eksperymentalna

 

Chusta eksperymentalna

Nie jest duża, po zamotaniu wokół szyi będzie służyć raczej jako ciepła apaszka, niż grzejąca chusta.
I małe podsumowanie na koniec:
1. Mam nową fajną rzecz, samodzielnie zrobioną i praktyczną.
2. Zużyłam motek Lanagolda do „całkowitego końca” i żadne smętne resztki nie będą zalegać w pudle z włóczkami.
3. Poćwiczyłam wzorek w fale, którego już dawno chciałam spróbować :)

Same plusy :) Eksperyment się udał :)

Kategoria: Druty | Komentarze: 5

22 stycznia 2012 (niedziela), 15:39

Wiśniowe Abrazzo

I drugi wydziergany prezent, który został mi do pokazania. Szydełkowe Abrazzo z mięciutkiego Angela w kolorze wiśniowym. Włóczka jest trochę kudłata (ma 24% moheru), ale użyłam szydełka 4,5 mm i bardzo fajnie się dziergało :) . Narzutka ma kształt rogala o wydłużonych końcach i świetnie się układa na sylwetce. Można ją  zamotać wokół szyi, jak zwykły szal, luźno rzucić na plecy, lub spiąć na ramionach :) wariantów noszenia jest kilka :) .

Schemat można znaleźć w albumie bean, o tutaj. Prawdziwy kolor włóczki dobrze widać na drugim zdjęciu.

Wiśniowe abrazzo

Wiśniowe abrazzo

Kategoria: Szydełko | Komentarze: 6

13 stycznia 2012 (piątek), 18:52

Zakręcona, zakręcona…

…czyli czapka ślimaczek. Dane techniczne: druty KP 4, włóczka Lanagold Batik Design, robiona według opisu podanego na tym blogu: artesanka.blogspot.com

Kategoria: Druty | Komentarze: 6

31 grudnia 2011 (sobota), 20:41

Malinowy aniołek

Zakończmy rok pozytywnym akcentem, czyli udaną robótką. To chusta zrobiona według wzoru ”Swallowtail Shawl”, dostępnego na Ravelry. Z włóczki „Angel” w ślicznym malinowym kolorze. Najtrudniejsza rzecz, jaką do tej pory zrobiłam na drutach, a do tego (tak! tak!) udana! Ha!

Chusta

Dziwna sprawa… zaczęłam ją dziergać na dziewiarskich „mercedesach”, czyli drutach KnitPro, ale to była kompletna porażka. Oczka wychodziły nierówne, uciekały wręcz z drutów, a ostre końcówki w kilku miejscach rozwarstwiły i zniszczyły Angela. Przerzuciłam się na tępe, szorstkie bambusy i voilà, robota poszła jak z płatka. Chusta jest mięciutka, lekka i ciepła :)

Wszystkim odwiedzającym Stronę Karmelka życzę SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! :)

Kategoria: Druty | Komentarze: 8

18 grudnia 2011 (niedziela), 19:41

Życie domowe

Obok świata robótkowego życie domowe biegnie swoim torem i często zaskakuje śmiesznymi sytuacjami. Zwłaszcza z udziałem Pana Asystenta :) To kilka takich przykładów.

 

Noc. Cicho wszędzie, głucho wszędzie… Nagle słychać charakterystyczne: tup, tup, tup… Wyspany synuś staje w drzwiach i radosnym głosem oznajmia:
- Jestem gotowy do golfa!  ( to najnowsza ulubiona zabawa)
Zbieram zaspane części mojej świadomości jednocześnie macając ręką w poszukiwaniu telefonu. Która to może być godzina??? Jest! Znalazłam. O jasny gwint! 5.oo!!!!
- Synuś, ale teraz jest jeszcze noc… Trzeba spać.
Golfista w żółtej piżamce jest kompletnie zaskoczony:
- Jesce nie ma dzieniu ???

 

O zdjęciach zwierząt w internecie.
- Mamo, mamo poszukaj mi!
- A czego?
- Kotów i piesów!

 

Pod koniec obiadu.
- I co? Najadłeś się już?
- Jus… – chwilę wsłuchuje się w swój brzuszek – jus nie!

 

Małżonek wraca z tzw. „zakupów zleconych” i od progu melduje:
- Nie było orzeszków arachidowych, wziąłem orzeszki ziemne solone.
- Przecież to to samo – śmieję się.
- A niby skąd to miałem wiedzieć???
- No nie wiem… ze szkoły? – pytam z nieśmiałą nadzieją w głosie.
- E, tam – mąż lekceważąco machnął ręką – Mnie w szkole uczyli o Związku Radzieckim.

 

Tym razem ja wracam z zakupów. Mąż pyta:
- I co? Masz wszystko? I to i tamto? Siamto i owamto?
- O matko! – tu następuje klasyczny „plask” dłonią w czoło – siamtego nie kupiłam!
- Jak to? Przecież miałaś wszystko zapisane na kartce.
- No tak. Ale wiesz… eee… jakby to powiedzieć… zapomniałam tej kartki!

 

Kategoria: Inne | Komentarze: 6

14 grudnia 2011 (środa), 20:34

Dziobate poncho

Dlaczego dziobate? Bo ma dwa dzioby: z przodu i z tyłu. Dziergałam, dziergałam i dziergałam… i jeszcze trochę dziergałam… tylko oczka prawe, w kółko i w kółko… A kiedy skończyłam i przymierzyłam to walnęłam w kąt. Ze złości i żalu, że tyle czasu straciłam. Że taka fajna włóczka (First Class : 50% wełna merino, 50% akryl microfibra), że coś fajnego i praktycznego miało powstać, a tu taki „kaszan” :( Ech…

Bardzo proszę, oto zdjęcia poglądowe. Dzioby z profilu oraz w zbliżeniu:

Poncho

 

Poncho

Kategoria: Druty | Komentarze: 3

4 grudnia 2011 (niedziela), 16:47

Morska chusta

Dziergam i dziergam, ale na drutach… Efekty widać na blogu, czyli idzie mi pooowoooluśku… A  jak już skończę, to z reguły nie nadaje się to do publicznego pokazania, vide poncho z włóczki First Class… Chyba będzie do sprucia, wydziergana szmata wielkości koca… Ech…

Ale coś mi się jednak udało, co mogę pokazać :) Chusta. W cudnym kolorze morskiej zieleni. Włóczka to akryl Nadide, a robiłam na drutach 5,5 mm. Chusta jest miękka i bardzo miła :)

Morska chusta

 

 

Kategoria: Druty | Komentarze: 11

1 października 2011 (sobota), 16:58

Cepeliada 2011

Pod koniec sierpnia na Rynku Głównym w Krakowie odbyły się Targi Sztuki Ludowej. Wystawców było chyba mniej niż w poprzednich latach, choć może to tylko moje odczucie? Najważniejsze, że była pani Eugenia Wieczorek i pokazywała swoje misterne frywolitki: serwetki, śnieżynki, przestrzenne aniołki… Wielu ludzi podchodziło i z zachwytem komentowało jej koronkowe cudeńka. Ale okazuje się, że oprócz zdolnych i pracowitych rąk trzeba mieć też anielską cierpliwość. Do ludzi… ;)

Sami zobaczcie, że jest się czym zachwycać. Na zdjęciu są dla porównania: serwetka z Koniakowa, dwie moje serwetki z Aidy 20 i serwetka z Atłaska, którą zrobiła pani Eugenia.  I co? Która najładniejsza? :)

Porównanie serwetek

Dziękuję za wszystkie miłe słowa odnośnie kolczyków :)

Magnolia, te akurat kropelki kupowałam w „Świecie Koralików”. Oni chyba wysyłają towar za granicę.

Kategoria: Frywolitki, Inne | Komentarze: 6

25 września 2011 (niedziela), 13:44

Lipcowe kolczyki

Cóż… uzupełnijmy zaległości. Kolczyki z Aidy 20 i Floretty:

Kolejne, z Aidy i ślicznych , szronionych kropelek.Pięknie przepuszczają światło :)

Na koniec, już w biegu robione, szare kwiatki ze Snehurki:

Kategoria: Biżuteria, Frywolitki | Komentarze: 7